Debiut marchewkowy ;)

Kilka dni temu Martyna smakowała jabłuszek Gerbera. Baaardzo smakowały. Wyrażała nawet chęć zjedzenia całego słoiczka.
Dziś postanowiłam podać jej troszeczkę marcheweczki. Była uradowana, że dostaje z łyżeczki jedzonko, po czym zrobiła rozczarowaną i zdziwioną minkę jak się okazało, że to coś innego. Także marchewka została zaakceptowana.



W weekend byliśmy w ZOO i skusiłam się na gofra z truskawkami. No i efekt tego taki, że od dwóch dni mała ma całe ciałko obsypane. Na szczęście ładnie już chrostki bledną.








Musimy sobie sprawić jakiś mały, a dobry aparacik by mógł wszędzie nam towarzyszyć i pomagać w uwiecznianiu Martynkowych chwil ;)

4 komentarze:

  1. Piękna mała księżniczka:). A jak wcina słodko, mój syn to wszystkim pluł:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna Martynka i super rodzinka:) - nawet do rymu mi wyszło;)

    OdpowiedzUsuń
  3. smacznego :)

    p.s.
    u nas króluje na każdym kroku dobry aparat w smartphonie :) polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. sama słodycz :) cudni jestescie!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2012-2017 Babatu.pl - blog parentingowy dla mam i kobiet , Blogger