Nadrabiamy umiejętnościami ;)

W czerwcu bierzemy ślub. Przez co wyleciało z głowy by tu pisać. Postaram się opisać wszystkie umiejętności i zachowania Martynki z ostatniego miesiąca.

Uwielbia leżeć na brzuszku, bo świat z tej perspektywy jest strasznie ciekawy. Zwłaszcza gdy można się przyjrzeć psinie z bliska. By potem leżąc wspólnie na łożku móc podotykać jej uszu i mordki.
Ma dwie ulubione zabawki z którymi zasypia przytulając je - Myszka i Króliczek. Mama nakrywa kocykiem i odchodzi... Mija chwila i mała śpi. Od kilkunastu dni noce spędza w swoim łóżeczku. Teraz ma więcej miejsca i może się swobodnie przeciągać.
Na przewijaku jest bardzo pomocna. Wręcz na komendę podnosi pupę do góry by móc wsunąć nowego pampersa. Mostki to jej specjalność oraz sprzedawanie uśmiechów podczas gdy pupka jest goła.
Rozpoznaje butelkę, gdy ją widzi wyciąga rączki. Gdy złapie próbuje włożyć ją do buzi. Musi jednak jeszcze poćwiczyć trafianie ;)
Zaczęła gaworzyć. Zaczepia, potrafi się rozgadać na całego. Ostatnio na zakupach w markecie ją wzięło. Każdy zwracał na nią uwagę, po czym kierowali słowa do rodziców jaką śliczną córeczkę mają.
Trzyma ładnie główkę, przez co zabawy w samolocik zaczynają odnosić sukces.
Uwielbia leżeć w wózku z opuszczoną budą. Spogląda wtedy w niebo, obserwuje ruszające się listki i świecące między nimi słonko. Będąc na rękach robi wielkie oczy na wszystko.
Jest dobrym kompanem do zakupów ciuszkowych dla Mamy i Martynki :)
Chwyta mamę za włosy i okulary. Przez co muszę pomyśleć o soczewkach.
Przedwczoraj odwiedziła nas moja koleżanka jeszcze z czasów licealnych wraz z córeczką 2,5 letnią. Dziewczyny super się dogadały. Jest mega interakcja między takimi dziećmi i nie przeszkadza to że jedno z nich jest takie małe.
Przesypia całe noce. Od około 20:00 do nawet 6:00 rano! Aniołek nie dziecko.

24 maja czeka nas kontrolna wizyta na USG bioderek. Na ostatniej wszystko było w porządku.
Początkiem czerwca zaś trzecie szczepienie. Na minionym była strasznie dzielna ! Płakała w momencie ukłucia, a potem zaraz łzy poszły w zapomnienie. Mama przytuliła i nakarmiła.

Chrzestnych mamy wybranych. Teraz tylko czeka nas wybrać się do księdza i ustalić termin. Najprawdopodobniej będzie to 14 lipiec.

~
Kilka tygodni temu dowiedziałam się, że moja przyjaciółka mieszkająca we Włoszech urodziła ślicznego synka.
W ubiegłym tygodniu doszły mnie tragiczne informacje. Maluszek był chory, miał pęcherzycę. Przez co zmarł kilka dni po narodzinach :( Strasznie jest mi przykro z tego powodu. Aniołka  mam w swym serduszku... a Mamie współczuję z całego serca.
Życie potrafi być niesprawiedliwe.
To straszne. Pół dnia przepłakałam i patrząc na Martynkę dziękowałam, że jest cała i zdrowa. Że JEST !
~

Wklejam kilka nowych zdjęć Martyśki:
Skończone 3 miesiące

Paluszki mam pyszne

Od najmłodszych lat z książką za pan brat :)

Śmieszka ! :)

Z koleżanką - Majką
Z Mamusią

Oko w oko z Tatusiem


Z Megi

Aaaaaa coś mi się ciągnie ;)

buziiiii

Samodzielność Martynki

"... jeszcze minutka i pobudka ! "

Fajne okulary Mama ma

He... No i co tam u Was ?

Znowu My ;)

Nasza rodzinka !

Z Mamusią



3 komentarze:

  1. Jaka słodka, a jakie ma imię fajne:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Witamy witamy:))) nic się nie pochwaliłaś blogiem;) Martynka przecudna:) Pozdrowienia:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam link w profilu na forum ;))
      Pozdrawiam

      Usuń

Copyright © 2012-2017 Babatu.pl - blog parentingowy dla mam i kobiet , Blogger