Wodno - basenowy szał.

Ekwipunek gotowy !
To jak, jedziemy na basen ?

Tato obiecał, zresztą marzyliśmy o tym już daaaawno, więc jeden z upalnych dni spędziliśmy w pobliskim aquaparku AQUADROM. Nareszcie ! bo ciągle coś nam to uniemożliwiało.
Strasznie byłam ciekawa jak mała zareaguje na taką dużą powierzchnię wody, sporą ilość ludzi i noe miejsce. Zwłaszcza, że całkiem niedawno miała taki etap, gdzie panicznie nie chciała do wody, nawet podczas kąpieli, która zawsze była najlepszą z możliwych rzeczy na koniec dnia. Na szczęście trauma minęła i woda nadal jest number one ;)


Na miejscu okazało się być bardzooo przyjemnie i sympatycznie. Dostaliśmy bransoletki i duże pojemne szafy na swoje i dziecka rzeczy. Przebieralnie również fajne, duże rodzinne także nikt się nie gniótł, a sam proceder przebierania się poszedł sprawnie. Potem zostało opłukać się wodą (nie spodobał się prysznic małej) i ruszamy w wodny świat !



Byłam ogromnie ciekawa Bajtel Zatoki. Wrażenia pozytywne miała Magda, zresztą ona zaraziła pomysłem, że akurat tam wybyliśmy. Fajne trzy brodziki, 2 zjeżdżalnie... jedna dla starszych maluchów i druga dla mniejszych. Martyna świetnie sobie radzi na zjeżdżalniach, ale tam jej nie poszło - dała nura :P ale wstała i się roześmiała. Szkoda, że przy myciu głowy, a raczej przy spłukiwaniu robi zawsze cyrk ;) Później zjeżdżała z tatusiem i była prze szczęśliwa.
Początkowo ogólnie było widać, w niej przerażenie... bo przestrzeń basenowa robi swoje. Do tego same golasy i masa krzyku i pisków. Ale jak się oswoiła, to tylko woda, woda i woda... Chlapała wodą, biegała pełna radości i okrzyków. No i męczyła sikającą żabę (uwielbia żaby, ma swoją przytulankę taką, która całuje).



Zdjęcia robione telefonem, bo aparat jak na złość się rozładował.
Głębszy basen napawał również radością. Noszenie dziecka w wodzie - sama przyjemność i lekkość. Zabawiała wokół towarzystwo, głównie panią ratownik... której stale dawała żółwiki :D Podziwiała tatę szalejącego jak dziecko na zjeżdżalniach. Ten to ma zawsze radochę !
Basen na podwórku - rewelacja ! Słonko, woda, leżaki.... No mogłabym tam się wylegiwać dnie i noce. 
Na koniec poznała młodszą koleżankę i podbierała jej zabawki. Cudze zawsze lepsze ;)


Spędziliśmy w Aquadromie 2,5h. Pampersy do wody BabyDream dały radę. Zabawa przednia. Z pewnością będziemy częściej bywać na basenach ! No i od wizyty na basenie widzę różnicę w spłukiwaniu podczas mycia głowy. Jest lepiej, dużo lepiej :)



Gorąco zachęcam, jeśli jeszcze nie byliście... by wybrać się ze szkrabem. Sama widziałam tam maleństwa 2-3 miesięczne czerpiące mega radość z brodzika w objęciach rodzica :)  Żałuję, że wcześniej nie udało się nam wdrożyć basenowego pomysłu.

7 komentarzy:

  1. Cudne zdjecia :) W Aquadromie jest super!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. super! :)

    basen to świetna sprawa, ja gdyby nie moje wielkie kompleksy, też bym jeździła :(

    http://islandofflove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Zabawy w wodzie- super sprawa!:)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. My zaliczylismy również basen na Termach Maltańskich :) Cudownie było! Już nie możemy się doczkeac kiedy pójdziemy tam we czwórkę :)
    Widac, że Tysia zadowolona!
    Fajnie, że macie miłe wspomnienia. Oby więcej takich udanych wypadów. Tego życzę!

    OdpowiedzUsuń
  5. My też uwielbiamy zabawy na basenie, wszelkie wodne taplanie jest fantastyczne:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2012-2017 Babatu.pl - blog parentingowy dla mam i kobiet , Blogger