Rozstrojenie

Dzieci pochaniają całe mnóstwo naszej energii. Często są absorbujące i wymagające na sobie skupienia mega uwagi. Potrzebują naszego czasu, nawet wtedy gdy padamy na twarz. A wraz ze swoimi nowymi pomysłami i umiejętnościami ubarwiają nam te rodzicielstwo w stres. U nas ostatnio dominuje wspinanie się na krzesła i stół. Leżenie na nim i wkładanie głowy w klawiaturę laptopa ;) Albo ciskanie klawiszy na raz, czy opanowywanie obsługi myszki komputerowej. W chwilach przerwy tany tany, albo wypróżnianie całej zawartości komody.

Czasem brakuję rąk, by pogodzić ogarnianie sterty naczyń, wymycia podłogi, która w minutę osiem doprowadzana jest do opłakanego stanu. Wyprowadzenie psa, zrobienie obiadu, puszczenie i rozwieszenie prania... Powtarzam sobie nie raz, że sprzątanie nie ucieknie i warto nie zatracać się w mopie i starać poświęcać jak najwięcej czasu dziecku. Nie wiem czy to wynika z mojej dezorganizacji, nieporadności czy rozstrojenia z ostatnich dni... Po prostu nic mi się nie chce. Wszystko ucieka z rąk.
Ciężko zwalać tu winę na cokolwiek, czy kogokolwiek. Mam nadzieję, że to chwilowe.

Wczoraj naładowałam troszkę akumulatorki, mogąc samotnie wybyć na łowy w SH. Łowy niewielkie, ale uradowały i poprawiły humor. Zwłaszcza dżinsowa katanka :) 

A wy jakie macie matczyne sposoby na tzw. reset i złowienie sił, energii i weny ? :)
Podzielcie się.

10 komentarzy:

  1. Zazdroszczę Ci każdej samotnej chwili...my niestety z córcią jesteśmy nierozłączne a tatuś pracuje za granicą i widzimy się z nim co 6 tygodni. Babcie pracujące, więc jesteśmy zdane na siebie:( Ja ładuję aku podczas snu. Pozdrawiam i zapraszam do nas http://mala-stylistka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. ja nawet nie pamiętam kiedy miałam taki chociaż jeden dzień.. energię i siłę to trzeba miec codziennie, bez wyjątków ; P

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie zawsze odpręża spacer, jak sobie połażę emocje schodzą

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy8/25/2013

    Ja nie mam wogole chwili dla siebie, gdyz calymi dniami jestem z małym w domu tatusia nie ma bo caly dzien pracuje dziadkowie mieszkaja w Polsce jestem zdana sama na siebie ..... Nie narzekam mieeszkanie mam czysciutkie caly czas,na sprzatnie poswiecam kiedy maly ma dzrzemke albo sie czyms chwile zabawi dziecku tez poswiecam tyle czasu ile moge wystarczy troszke organizacji i wszystko gra choc nie mowie fajnie by bylo miec choc jeden dzien wolnego

    OdpowiedzUsuń
  5. Zakupy potrafia poprawic humor fakt:)Szkoda,ze tak rzadko moge na nie chodzic :(

    OdpowiedzUsuń
  6. nie mam skutecznego sposobu :) niestety -przydałby się taki przycisk Reset, wciskasz mózg robi restart z nowymi siłami i jedziesz dalej ;).
    U mnie zakupy nie działają bo ja z dziwnych ludzi co mają wyrzuty sumienia jak coś kupują , ale np. taki samotny spacerek, albo dobra muzyka, pomagają czasami.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja czytam książki, to pomaga mi się oderwać od codziennosci i tego zamętu w domu. WIadomo, jakie to czytanie - kiedy się da i przez ile się da :) Ale pomaga mi ukoić nerwy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta chwila dla siebie, nawet krótka, znaczy tak wiele :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy8/27/2013

    Najważniejsze,by sie nie dać i szukać w czym kolwiek,gdzie kolwiek tych chwil dla samej siebie! Jak to mówią- szczęśliwa mama to szczęśliwe dzieci! Mam dwujke córka 3,5 roku,syn 1,5 roku,tata pracuje,ale wieczorami zawsze jest w domu! Ja ciągle,ale to ciągle jestem z dziećmi i w końcu znalazłam dla siebie złote chwile,złoty czas dla siebie! Wieczorem,kiedy dzieci już śpią czytam książki,kryminały,wciągnęłam się na maxa! No i najlepsze-2 razy w tygodniu uciekam do klubu fitness i ćwicze,wyżywam się,odreagowuje!

    OdpowiedzUsuń
  10. Czasem tak jest, że ręce opadają :) Później będzie łatwiej, gdy dziecko będzie zajmować się swoimi sprawami. Naprawdę warto odstawić mopa w bok nawet po to aby patrzeć się na nasze dzieci, które bardzo szybko rosną. Kurze nie uciekną :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2012-2017 Babatu.pl - blog parentingowy dla mam i kobiet , Blogger