Wyruszyć na drogę chcę !

Tak sobie rozważam za i przeciw posiadania prawa jazdy. Kurs zrobiłam już kilka lat temu, a egzaminy wciąż się odkłada bo coś tam... Tu ciąża, tu licho z kasą, tu zima zrobię wiosną.. tu nie mam z kim małej zostawić... a czas gna !

Męczy mnie siedzenie w domu z dzieckiem i nie byci mobilną. Bo autobus w taki skwar to mordęga, zwłaszcza, że na klimatyzację liczyć nie można. Dorośli mdleją, a co dopiero małe dzieci. Martyna w wózku nie usiedzi, bo raz, że ostatnio jest anty wózkowa i funkcjonuje głównie na nóżkach i tylko w przypadku mega zmęczenia w nim siedzi... A dwa drażniąca duchota i skwar. No i chciałoby się szybko gdzieś podjechać po zakupy spożywcze czy mały shopping bez męskiego towarzystwa w tygodniu, a nie w weekend... Albo szybko podjechać i odwiedzić kogoś, czy zrobić wycieczkę gdzieś w tygodniu.
Jakby nie było jesteśmy uzależnione od naszego Tatkowego drivera. A on z racji swej pracy podwozić nas może ale tylko weekendami. Chciałabym to zmienić, móc zawładnąć bardziej swoim życiem, wziąć je w garść i korzystać. Stać się samodzielną Matką dla której nic nie stawi oporu. Ale też oszczędzać swój czas i nie męczyć dziecka.


Sęk w tym, że po tylu latach po kursie wypadałoby podjąć się jazd przypominających no i najlepiej na samochodzie, którym się zdaje egzamin. U nas to Toyota Yaris. Koszt 1h jazdy to... około 50-55zł nie wiem dokładnie. Jakoś 8-10h jazd by się nadało, by przypomnieć sobie co i jak i udoskonalić mój nieszczęsny łuk ;) ... A do tego koszt egzaminów...

Jak tutaj wyczarować "kamyczki" by zrealizować swe marzenie... ?

Siedzę w domu na dupie, wychowuję najcudowniejszą córkę. Ale na dłuższą metę to męczące i wkurzające, że nie mogę nam urozmaicić, usprawnić tego bycia razem skoro pracy podjąć nie mogę.
No i nadchodzi taki dzień jak dzisiaj i dostaję dzikiego szału !!! Bo zamiast siedzieć w półcieniu nad wodą, czy pluskać się w basenie... Siedzę w domu, dziecko ma drzemkę, piszę tego posta, a zaraz zabieram się za obiad... w międzyczasie ocierając pot z czoła i sięgając po ratującą życie wodę. Grrr !

Prawo jazdy potrzebne na JUŻ.
Może jakieś dofinansowanie z UE szło by złapać ...

9 komentarzy:

  1. ojjj znam to :) zrobilam kurs 8 lat temu.Musze isc na egzamin,ale zawsze sa wazniejsze wydatki...i tez mnei wkurza siedzeneie w domu bo nigdzie nie moge podjechac na na tej zapyziałej rudzie to nic nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
  2. rany jako 18 latka już z prawkiem smigalam zawsze się smieje ze rodzice mnie w aucie zmontowali bo kocham jezdzic i to fakt ulatwia zycie bardzo !3mam za Ciebie kciuki!!! a te kamczyki zwane forsa matko jak mi kasa potrzebna to szok... tylko gdzie kraść?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze czułam po sobie, że do jazdy się nadaję i tym bardziej żałuję, że jestem w chwili obecnej udupiona.

      Usuń
  3. Oj tak prawko niesamowicie ułatwia życie! Ja sobie nie wyobrażam że mogłabym go nie mieć ;) Szkoda że nie zrobiłaś go od razu po kursie, bo teraz to chyba weszły w życie jakieś nowe przepisy i co 10 lat czy jakoś tak wymieniać je na nowe trzeba? Nie orientuję się dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurcze współczuję naprawdę, bo samochód daje dużą niezależność... Trzymam kciuki, by jakoś udało się to prawko zrobić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ogromnie ;* kciuki się przydadzą :)

      Usuń
  5. Szkoda, ze wtedy nie doprowadziłaś sprawy do końca. Teraz musisz w sumie zaczynać od początku i znowu wykładać kasę. Wyobrażam sobie jakie to uwiązanie, ja nie wyobrażam sobie tluczenia z dzieckiem tramwajami czy autobusami. :/ uwielbiam jeździć i cieszę się, ze zrobiłam prawko przed maturą, bo z czasem coraz trudniej z czasem i kasa.

    Powodzenia! Obyś szybko mogła prawo jazdy zrobić. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja tez mam ta niedokonczona sprawe. najgorsza to kasa na prawko i co zrobic z dzieckiem. wiadomo,ze za pierwszym razem sie nie zda, trzeba troche godzin wyjezdzic. gdzie tu kasa na to? gdzie czas? i tak mijają dni. eh... doskonale Cie rozumiem.
    pozdrowionka i zapraszam do siebie - http://sekretnezyciematek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja to zdałam egzamin, ale co z tego, skoro nie na czym jeździć? :(

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2012-2017 Babatu.pl - blog parentingowy dla mam i kobiet , Blogger