Problem łóżkowy ?

Jest cichosza. Na kuchence gotuję obiad. A moja mała łobuziara śpi na sofie. Raduję się od środka, bo dziecko me po drzemce chociaż godzinowej, a nawet pół ma lepszy humorek.
Sęk w tym, że zwykle zasypiała jak w zegarku i u siebie w łóżeczku. Wręcz dopominała się sama, by ją położyć. Odpływała nawet na 3h. A ja wtedy zdołałam wszystko w mieszkaniu porobić.

Teraz drzemka jest loterią. Zasypiać w łóżeczku nie chce, ani w nim przebywać za dnia. Toleruje je tylko wieczorami gdy trzeba iść spać, ale nie zawsze.

Myśli moje krążą i krąża, pytając dlaczego niemalże z dnia na dzień się nam wszystko rozsypało. Może łóżeczko już nie fajne, nie takie ? Może to czas, w którym należałoby zaopatrzyć jej pokoik w coś doroślejszego z fajną kolorową pościelą.
Pewnie uspać ją w łóżku łatwiej by było, kładąc się obok. W tej chwili to niemożliwe mając łóżeczko dziecięce te całkiem pierwsze. 

Cudowanie z tym, by czekać aż zaśnie i przenieść ją do siebie są śmieszne i nie zawsze zakończone sukcesem. Córa nam dorasta widać i daje sygnały, by pomknąć o kolejny etap do przodu.

Upatrzyłam jej łóżeczko prześliczne. Białe jakie mi się marzy długi już czas. Fajnie i solidnie wykonane. Są również barierki na początek by nie spadła. Jednak 20 miesięcznia jest ruchliwy podczas snu i przemieszcza się mocno. A jak podrośnie, barierka jest zdjemowana i łóżko nadal cudnie się prezentować będzie.



Upatrzyłam też u którejś mamy na blogu półkę stojącą, w kształcie domku. Pokazałam dziadkowi i obiecał wykonać taką dla Martyśki :) Tutaj taka przykładowa fotka:



A może to tylko złudzenia, że nowe łóżko coś pomoże ? 






7 komentarzy:

  1. Wika w nocy wedruje;/ w efekcie tata spi na kanapie;/ za co ja sie pytam za co:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Mamy IDENTYCZNIE! od kilku już tygodni, najpierw drzemki na kanapie bo łóżeczko chyba parzyło, tak samo loteria z wieczornym zasypianiem raz w łóżeczku trzy razy w naszym łóżku, przenoszenie było męczące ale cóż zrobić przenosiliśmy, przedwczoraj nie dało się Martynki przenieść do łóżeczka, każda próba kończyła się przebudzeniem i jej wołaniem że "nie nie, tutaj lepiej", wczoraj więc postanowiliśmy ją zostawić na noc na rozłożonej kanapie u niej w pokoju gdzie od kilku dni na noc zasypiała. Ja się boję żeby nie spadła więc była zastawiona od boku łóżeczkiem ;) Ale to chyba faktycznie znak, że trzeba pomyśleć o nowym łóżku, bo na tej kanapie na dłuższą metę to spać się nie da..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, przenoszenie dziecka z uwagą by nie obudzić strasznie meczące. A do tego brak gwarancji, że się uda i nie obudzi. Dzisiaj kolejny raz zasnęła na sofie i przenosiłam ją do łóżeczka. Chcieliśmy na 2 urodziny łóżeczko jej kupić, ale będzie trzeba przyspieszyć plany. Powodzenia !

      Usuń
  3. Chyba faktycznie łóżko pomoże. A w każdym razie Wam z usypianiem też będzie łatwiej- położysz się obok i szybciej zaśnie.
    U nas ostatnio łóżko wynieśliśmy (bo zawsze stało obok łóżeczka), by zrobić Laurze typowo dziecięcy pokój. Tylko dla mnie to problem nie lada, bo też usypiam w salonie a potem przenoszę do łóżeczka... I już się zastanawiam nad łóżkiem lub kanapą dla małej (choć ma 13 miesięcy dopiero), bo tak długo się nie da.
    Powodzenia!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście są łóżka z zabezpieczeniami.
      Oby to pomogło w fajnym zasypianiu maluchów u siebie :)

      Usuń
  4. piekne te biale lozeczko.Trzymam kciuki zeby to pomoglo! :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Łóżeczko śliczne! Takie dziewczęce :) delikatne.
    Nasze dolne piętrowe łóżko wygląda tak samo. Bobik raz z niego spał jak mu sie włączył syndrom wedrownika lozkowego. Wysokość to żadna wiec tylko obok sobie tyłek.
    A dlaczego Tysia nie może spac na kanapie? Nasz jak zasnie to śpi. Łatwiej przenieść dwulatka niż trzy :D ale nam jakos to nie przeszkadzało ze spal np.w salonie.

    Powodzenia w umeblowywaniu.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2012-2017 Babatu.pl - blog parentingowy dla mam i kobiet , Blogger