Na samym dole.

Codzienności nie da się zawsze zaplanować. Kilka razy pójdzie po myśli, innym razem wyskoczy pięć innych opcji. To samo z samopoczuciem i realizacją, powodzeniem. Odgrzebujesz się z dołka, spinasz dupę. Masz na to chęci mnóstwo. W końcu zbierasz tego plony, no bo udało się jedno, drugie, a potem powiodło i kolejne. Nabierasz w sobie siły, czujesz że żyjesz, że warto, że tak trzeba. Wstajesz rankiem chętniej i zarażasz uśmiechem otoczenie.



fot. http://media-cache-ec0.pinimg.com/originals/ca/39/ee/ca39ee572de7a316219a4521f4414e47.jpg

A potem w ciągu chwili życie ściąga Cię ponownie na samo dno tej piramidki. Znowu szukasz siły, motywacji. Szukasz sensu kolejnych wydarzeń, losów. Zadajesz mnóstwo pytań, na które nikt odpowiedzi nie zna. Szukasz rozwiązania, głowiąc się. 

W efekcie końcowym to skupia się nie tylko na Tobie, ale na całej rodzinie. Bo jesteś inna, tak jakby przejechał po Tobie walec. Ciężko się wyzbierać, dać wiarę, że będzie lepiej, że uda się. Czasem pojawiają się pytania, a Tobie się po prostu nie chce o tym gadać... Jednocześnie wewnątrz czujesz jak Cię rozrywa, jak bardzo chcesz by ktoś pomógł Ci choć chwilę. Dodał otuchy, wstrząsnął, postawił do pionu. By napędzał.

Euforia opadła, teraz jestem na dole piramidy ponownie. Potrzebuję siły i bliskich ludzi obok siebie, by było łatwiej ruszyć przed siebie. By powrócić do normalnego życia. Spokojnego.

Tekst pewnie mało zrozumiały, bo pisany prosto z serca. Skupiskiem myśli krążących w mej głowie. Nie musicie rozumieć. Bądźcie. Tak po prostu. Muszę mieć jakiś cel, jakąś alternatywę od codzienności. Dlatego fajnie by było popracować nad lepszym kontaktem z Wami i vice versa.


9 komentarzy:

  1. kazdy ma takie chwile. dużo energi posyłam. trzymam kciuki za szybkie rozwiazania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak to już jest Kochana. Fortuna kołem się toczy. Ważne, by wierzyć, że będzie lepiej. I u Ciebie na pewno tak będzie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Musi być dobrze. Wierzę w to mocno. :*

    OdpowiedzUsuń
  4. No pewnie ! Świat się nie kończy.

    OdpowiedzUsuń
  5. eeee matka spinaj 4 litery coco jambo i do przodu :-*

    OdpowiedzUsuń
  6. Na nowym nie mam jeszcze kąta by swobodnie usiąść i dać upust wenie. A gorąc powoduje, że wracając do domu wieczorem marzę o kąpieli i chłodzie by zasnąć.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2012-2017 Babatu.pl - blog parentingowy dla mam i kobiet , Blogger