Angielski dla trzylatka - karty obrazkowe EDGARD


By oswoić trzylatka z językiem można zapisać go do przedszkola językowego, na kurs, puszczać bajki anglojęzyczne lub ćwiczyć z nim w domu. My przekonałyśmy się o tym, że język może być zabawą. Na początek po trochu po 10-15 minut. Wystarczająco by malucha wciągnąć w temat i zainteresować.


Mając do dyspozycji zestaw kart obrazkowych "100 pierwszych słówek" od wydawnictwa EDGARD, zaczęłyśmy od słuchowiska. Włączyłam płytę z córką na kolanach i poprosiłam by posłuchała. Po chwili idealnie z cudownym akcentem, sama od siebie powtarzała każde słowo. Nie powiem duma mnie ogarnęła, bo nie sądziłam mimo tego co słyszałam, że tak fajnie maluch może przyswoić język.








Później wyciągnęłyśmy karty obrazkowe. Zaczęłyśmy rozmowę o tym co na obrazkach i gdzie ona ma ucho, gdzie jest różowy balon. Spróbowałam nazywać przedmioty po angielsku, a później pytałam "jaki kolor ma balon po angielsku?" i po chwili zastanowienia odpowiadała. Cudowne jest to, że u trzylatce z taką łatwością wszystko przychodzi. By później biegać po mieszkaniu i śpiewać po swojemu uwzględniając angielskie słówka z naszej zabawy.

Cały zestaw gorąco polecam. Do kart i płyty załączona jest książeczka z zadaniami oraz możliwościami wykorzystania zestawu. Zostawimy sobie ją na dalszy etap, ale na pewn o wykorzystamy. Zwłaszcza, że idzie nam wśmienicie :)








Na spokojnie w warunkach domowych możemy pomału przyzwczajać malucha do obcego języka. A nawet czegoś go nauczyć. O ile mamy możliwość rozwijania języka u małych dzieci uważam, że bez zastanowienia powiniśmy to robić. Bez języka w tych czasach, a tymbardziej dorosłych czasach naszych dzieci nie będzie lekko.

Na stronie wydawnictwa EDGARD jest wiele innych ciekawych i przydatnych sposobów na naukę z dzieckiem, z których myślę warto skorzystać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2012-2017 Babatu.pl - blog parentingowy dla mam i kobiet , Blogger