Na co nie tracić pieniędzy organizując wyprawkę niemowlęcą ?

pieniądze a wyprawka niemowlęca


Nie da się jednoznacznie wskazać rzeczy, które w wyprawce niemowlęcej są niepotrzebne. Często trzeba się przekonać o tym na własnej skórze by uwierzyć.


Cała kupa gażetów i wynalazków dla młodych rodziców jest dostępna wkoło. Ceny kosmiczne, no i chcąc kupować wszystko od podstaw nowe, ale dobrej jakości... no nie ukrywajmy można popłynąć finansowo ostro. Drugie i kolejne dziecko powoduje większy rozsądek przy organizowaniu wyprawki. No bądź co bądź doświadczenie robi swoje i drugi raz tych samych błędów popełniać się nie chce. Zadajmy proste pytanie: czy noworodek i niemowlak są w stanie zniszczyć wózek, ubranka, czy łóżeczko ?

Mam zasadę taką, że co się da kupić używane w świetnym stanie to warto kupić (pomijając smoczki, butelki, pieluszki tetrowe, kosmetyki). Tutaj przyjacielem okazuje się Allegro, OLX oraz trochę czasu na rozeznanie się w temacie.

Można kupić świetne rzeczy z drugiej ręki za grosze. A później uszanowane sprzedać niewiele tak naprawdę tracąc. To genialnie działa :) Taka eko wyprawka ?

Nasza wyprawka wygląda tak:


WÓZEK

Spacerówkę posiadamy, zatem chciałam samą gondolkę. Ceny były kosmiczne, wózki toporne wbrew moim wymaganiom. Szukałam wózka z pojemną gondolą, pojemnym koszykiem, dużymi kołami z tyłu, skrętnymi z przodu i dobrą amortyzacją by podbijanie nie stało się makabrą. Kilka dni spędzonych na przeglądaniu ofert, czytaniem opinii użytkowników, kalkulacji i zadecydowałam. Będziemy wozić się wózkiem 2w1 - Safety 1st Roadmaster.
Co mnie przekonało ? Wózek produkuje firma Dorel, dokładnie ta sama z której rąk wychodzą takie produkty jak Maxi Cosi, Quinny, BebeConfort. To alternatywa dla wózka Maxi Cosi Foray, który w Polsce chyba nie występuje. Posiada wszystko to czego szukałam, do tego cena - 350zł.

Posiada możliwość wpięcia fotelika Maxi Cosi, my posiadamy jeszcze po starszej córce Maxi Cosi Citi. Kwestia dokupienia adapterów - 50zł i mamy wózek 3w1 !
Dodatkowo kubełkowa spacerówka, dzięki której nie muszę się martwić na ile starczy gondola. Choć myślę, że starczy na długo. Moja 3,5 latka lekko podkurczyła kolanka i dała radę na długość ;)


ŁÓŻECZKO

Z racji białych mebelków dla Martynki i wspólnego pokoiku syna z siostrą również łóżeczko chciałam białe. Kacper będzie spał w łóżeczku Ikea Hansevik  - 100zł



KOŁYSKA / DOSTAWKA

Mieszkając w 2 pokojowym mieszkaniu brakuje typowej sypialni. Przez pierwsze miesiące chcę mieć synka przy sobie nocą. Z uwagi na mój spokój, wygodę w karmieniu piersią, na które się nastawiam i zrobię wszystko by fajnie popłynąć mleczną drogą. Chcę by przedszkolak się wysypiał, więc Martynce od razu brata do pokoiku nie wprowadzę. Ponadto mniejsze przestrzenie są przyjaźniejsze dla noworodka. Wystarczy go otulić włożyć do kołyski, kosza mojżesza i zasypia czując się jak w czasach mamusinego brzuszka :)

Kołyska starcza na około 6 miesięcy. To ten najważniejszy czas w którym wszystko się normuje i układa. Czas w którym wzajemne potrzeby zostaną rozszyfrowane i nowa sytuacja jaką jest pojawienie się dziecka zostanie opanowana.

Znalazłam na OLX kołyskę z  funkcją dostawki , obniżania poziomu. Cała jest na kółeczkach lub z opcją dokręcenia płoz. Spodobała mi się jej niebanalność i to że jest niepowtarzalna. Początkowo chciałam kosz mojżesza, ale ten do bujania, a nie na stojaku. Ze względu na to że zależało mi na mobilności by móc między pokojami czy kuchnią zrezygnowałam. Trafiła się za -110zł taka oto kołyska:



PRZEWIJAK

Choć przewijanie na łóżku to nie problem, wolę na początku mieć malca wyżej. Z uwagi na kręgosłup czy pozszywane np. krocze. Łatwiejsza będzie i kąpiel i przewijanie. Przewijak IKEA SNIGLAR bo na niego postawiliśmy można też dostać używany w bdb stanie. Mnie zamarzyło się go przemalować - będzie szary. Muszę sięjeynie zorientować jaka farba i metoda będzie najlepsza. Bo nigdy wcześniej nic nie przemalowywałam :) Do niego dokupiłam tylko sztywny przewijak i koszyczki na najpotrzebniejsze przybory jak chusteczki, pieluszki, kremik czy kosz. - 40zł





UBRANKA

Mleczko maluszkom służy, rosną a nawet pęcznieją ekspresowo :) Ciężko nadążyć z ubrankami w dobrym rozmiarze. A są kosztowne. Biorąc pod uwagę, że zakładane czasem góra 3 razy, stają się luksusem. Dlatego nie ma nic lepszego niż lumpek - sklep z odzieżą używaną. Firmowe ubranka, niepowtarzalne, świetnej jakości za niewielkie pieniądze. Są uszanowane i ich zdobywanie powoduje przynajmniej u mnie szeroki uśmiech :) Lubię łowić perełki za grosze ! Coraz częściej powtają też e-sklepy z odzieżą używaną którą są fajną alternatywą dla tych stacjonarnych.
Kiedyś to może i był wstyd zaopatrywać się tam. Mnie jednak to nie rusza, dla mnie to przygoda, dobra zabawa i duma. Dzieci wygądają fajnie, a ja mam więcej w portfelu na inne rzeczy dla ich :)

Ponadto warto popytać znajomych z małymi dziećmi czy nie mają do odsprzeania ciuszków po dzieciach. Zawsze to inna alternatywa, a i pewne źródło.

Uszyłam też dwie pary legginsów na próbę i jak sięsprawdzą na pewno będę więcej szyć. Materiał na ubranko dla szkraba to groszowa sprawa, a gotowy hand made swoje kosztuje. Nie na daremno uczyłam się sama szyć, więc na pewno to wykorzystam. Może i Ty spróbujesz ? To ciekawa alternatywa dla wolnego czasu. Chociaż czy będęgo miała przy dwójce dzieci ? :P

Zwróćcie też uwagę na ilość. Po co tona dżinsów których nie założycie, mnóstwo kapturów które dla malucha nie są wygodne gdy leżakuje. Postaw na wygodę i swobodę. Na wyjście i okazje miej kilka komplecików i to jest naprawdę wystarczające !





SZYCIE NA MASZYNIE - HAND MADE

Wystarczy maszyna, kilka tkanin i można stworzyć własnoręcznie coś niepowtarzalnego. Bawełna wacha się w cenach 11zł za mb. Minky 31zł za mb. Dresówka po ok 17zł za 0,5mb. Wzorów całe mnóstwo, inspiracji w sieci również. Chwila czasu i można działać. W planach mam kocyk, pościel do wózka, kokon niemowlęcy, prześcieradełka, zasłonki... Obawiam się jedynie że mi czasu może braknąć ;)

Karuzela (mobil) niemowlęca też może wyjść spod naszej ręki, nim wydamy sporą sumę na plastik. A filc drogi nie jest czy ozdobny papier by poskładać żurawia z origami. Mam nadzieję, że wkrótce pokażę jakiego zrobiłam mobila.


NIE BÓJ SIĘ MÓWIĆ CO POTRZEBUJESZ

Rodzina czy znajomi mogą chcieć Wam pomóc w organizacji wyprawki. Nie bój sięzatem mówić co potrzebujesz. Stwórz listę prezentów które chciałabyś dla swego szkraba, albo powiedz wprost jakich chusteczek chcesz używać czy pieluszek. Schodzi tego tona, więc taka pomoc zawsze będzie strzałem w dziesiątkę i nie zmarnuje się.



To namiastka tego jak można zorganizować mniejszym kosztem wyprawkę  niemowlęcą. Wówczas zostają pieniądze na inne fajne gadżety jak Szumiś, Żyrafka Sophie, czy ręcznie robiona grzechotka przyjemna dla malucha. Nie sztuką jest popłynąć z kasą, sztuką jest kupować z głową nie dając się zwariować :) nie nadszarpując budżetu domowego aż tak drastycznie. Dla mnie ma to spore znaczenia, a dla Ciebie ? 

24 komentarze:

  1. Dla mnie też ma znaczenie. Bardzo mądry wpis. Sama nie zamierzam szaleć z wyprawka. Wózek bardzo fajny i tani. Nie mam już nic po corkach 😉

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie został tylko fotelik i spacerówka, wszystkiego się pozbyłam tuż przed tym jak się dowiedziałam o ciąży :) Nie ma gdzie tego trzymać !

    OdpowiedzUsuń
  3. My mamy praktycznie wszystko po chłopaka. Jedynie wózek kupiliśmy i nowe obicie na fotelik 0-13

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale to łóżeczko to używane za tyle?? Bo chyba Ikee nie mają różnych cen? ;)) U nas 250zł kosztuje. My kupiliśmy łóżeczko Amal też białe za 100zł z groszami nowe, bo mnie ceny ikeowych lekko przeraziły ;)) A z Martynką też mieliśmy Amal tylko inny model i kolor.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja wydałam prawie wszystko. Fotelik zostawiłam i spacerówkę, a tak wszystko od podstaw. No i dlatego też że teraz chłopaczek to może i lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak, używane kupiliśmy w bdb stanie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U nas było podobnie ;)) Z tym że my jakiś czas rzeczy po Martynce trzymaliśmy (oprócz wózka), w sumie dość długo, no i u nas też starania trochę czasu zajęły, aż w końcu się nadarzyła okazja pozbycia się większości bo ktoś tam z dalekich znajomych chętny był na odkupienie i jakieś dwa miesiące przed zaciążeniem pozbyliśmy się dosłownie wszystkiego, poza spacerówką którą Martynka jeszcze wtedy czasem używała i poza ciuszkami ;))

    OdpowiedzUsuń
  8. Aleksandra3/25/2017

    Świetny wpis! Rodze za 3 tygodnie i moje podejście do wyprawki wygląda identycznie (to moje drugie dziecko) . Poza wózkiem , przy 1 dziecku miałam wózek za grosze który się nie sprawdził i koniec końców przewinęło się kilka spacerowek wiec tym razem postanowilam w wozek zainwestowac. A łóżeczko, karuzela i cudne ubranka juz z drugiej reki😊

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się, chociaż nie szaleć (szczególnie przy pierwszym dziecku) jest niezwykle trudno. Ja szalałam, ale właśnie tak, że udało nam się kupić wózek Tako Jumper X 3w1 w super stanie za...200zł! :) A ubranek mam dużo za dużo, jednak szkoda było ich nie kupić w lumpku, gdzie każdy ciuszek kosztuje grosze... :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Karolina Matyjaszczyk3/25/2017

    Za szycie się nie wezmę, ale wyprawkę kompletuje głównie w sh ze względu na dostępność ubranek z next, które są moim zdaniem nie do zdarcia. Mamy ten sam problem w temacie mieszkania i szukam takiego rozwiązania jak wasze, więc znasz może nazwę tej kołyski? Łóżeczko zakupię dopiero w momencie, gdy będzie ono niezbędne, ale również białe ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. studiobarw.blogspot.com3/25/2017

    Jedno wiem na pewno: nie wolno oszczędzać na materacu dla malucha! Chodzi o zdrowy kręgosłup od maleńkości. Materac używany to błąd - zwłaszcza ten lateksowy który dostosowuje się do ciałka i zapamiętuje je. Mebli w Ikei bym nie kupiła...

    OdpowiedzUsuń
  12. Jedno jest pewne - kompletowanie wyprawki to naprawdę wspaniały etap w życiu kobiety :) Uwielbiałam to!

    OdpowiedzUsuń
  13. Patrzę na te maleńkie ciuszki i niedowierzam, że już zaraz będę tulić kolejnego małego człowieczka i darzyć go full miłością :)

    OdpowiedzUsuń
  14. To prawda, materacyk używany pomysłem najlepszym nie jest ! Dopiszę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Znam, to niemiecka firma "roba" :)

    OdpowiedzUsuń
  16. W lumpku to można szaleć i tak wychodzi się na plus hehe ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też rodzę za/do 3 tyg :)Zainwestuję w porządną spacerówkę później, bo to nią najwięcej się funkcjonuje :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Podobnie kompletowałam swoją wyprawkę :) łóżeczko mamy to samo - nadal się sprawdza :)
    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Szalenie podoba mi się ten wózek. A w jakim był stanie? Bo rozumiem, że też używany :)

    OdpowiedzUsuń
  20. W bdb :) wymagał tylko wyprania a ściąga się w nim dosłownie wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja się tyle naczytałam w pierwszej ciąży co warto a czego nie, że podeszłam rozsądnie do sprawy. Przy drugim odejdą kolejne wydatki. :)


    Fajna kołyska :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Byłam w 100% przekonana, że komentarz zostawiłam bo czytałam wpis a tu niespodzianka. Więc zapewne Oli oderwał mnie od laptopa i zwyczajnie zapomniałam sprawdzić czy komentarz przeszedł...
    Także tego.... Cóż napisać? Tworzenie wyprawki to jedno z najlepszych zajęć mamuśki oczekującej małego brzdąca. Nie ma nic przyjemniejszego... i moglibyśmy setki razy otwierać szufladę z ubrankami układać w niej i oglądać ... Taka bajka! Mam nadzieję, że się powtórzy

    OdpowiedzUsuń
  23. Bo zostawiałaś, jest niżej :P

    OdpowiedzUsuń
  24. oliwka3/25/2017

    Ja wlasnie pokochalam szyc w okresie ciazy i pod koniec mialam juz sporo ubranek wlasnej produkcji, co do wozka to kupowalam uzywany gleboki a potem nowa spacerowke Mori.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2012-2017 Babatu.pl - blog parentingowy dla mam i kobiet , Blogger