Plany na moje blogowanie

by - 2/12/2017


Pytacie czy się pogniewałam na te miejsce. Prawdę mówiąc już jakiś czas chciałam najpierw otwarcie przed sobą samą odpowiedzieć co powodem mej nieaktywności, by później móc napisać o tym na blogu.
Ile razy próbowałam sklecić post... Ale gdzieś tam przewijając mego facebookowego walla, czułam się przytłoczona, a nawet beznadziejna w tym co robiłam dotąd blogując. Kasowałam wszystko i zamykałam wściekła laptopa. No bo kurcze teraz bez planu, kampanii i wkładu finansowego to chyba już nikt nie bloguje... sobie myślałam.
Nie chcę pisać pod presją czasu czy współpracy. Nie chcę brać udziału w wyścigu na lepsze wpisy. Fajnie by było to w pełni moje miejsce, odskocznia od codzienności... która przy dwójce dzieci jest wymagająca. Chcę rozwijać się i robić coś dla siebie. Ile rzeczy ja się dowiedziałam w przeciągu tych pięciu lat ! Nowe relacje, wyzwania, pojęcia, spotkania raz za kiedy. Ale każdorazowo mnie to budowało i malowało uśmiech. Pisanie dla przyjemności - to o to w tym chodzi. Banalne, prawda ?

Chcę przede wszystkim dzielić się z wami tym co wiem. Chcę być wsparciem dla swoich czytelników, dobrą koleżanką. Oj, jakby cudownie było razem napędzać te miejsce !

Najciężej jest wrócić, wpaść w ten fajny rytm gdzie słowa same się niosą i piszą. Ale wierzę, że uda mi się obudzić z powrotem te miejsce. Z lekkością i swojskim klimatem. Tego mi najbardziej brakuje w blogosferze - by czuć tę swojskość i charakter autora. Spróbuję :)







MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ RÓWNIEŻ:

4 KOMENTARZY

  1. Ola, trzymam kciuki. Sama mam kryzys. Mi też brakuje (i to baaardzo) takiej swojskości. Chcę prawdziwych emocji, problemów i prawdziwego życia, a nie wyidealizowanych postów.

    trzymam kciuki. Powodzenia. Czekam na kolejne posty.

    OdpowiedzUsuń
  2. :****** Dawno mnie tu nie było ,a tu dalej tak ładnie i pozytywnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. no i gdzie cie porwało kochana?

    OdpowiedzUsuń
  4. Aj widzisz, plany jedno życie drugie...

    OdpowiedzUsuń