czwartek, maja 21, 2015

Długie i piękne włosy u naszych córek to duma, spełnienie marzenia, zwłaszcza jeśli nam nie było dane w dzieciństwie mieć włosów do pasa. Sama długi czas nosiłam grzybka na głowie zazdroszczcąc koleżankom. Dzisiaj zdjęcia  grzybkiem wywołują u mnie szeroki uśmiech. 

Szłam do wczesnej Komunii, nie było balowych sukienek, białych torebek, lakierków na obcasikach. Szatka była skromna i urocza. Głowy zdobił wianek, a buzię uśmiech. Pamiętam koleżankę Tatianę, miała piękne kruczoczarne włosy za pupę. Zwracały uwagę każdego, a już na pewno każdej małej dziewczynki. Pomyślałam wtedy, że jest jak księżniczka, że chciałabym mieć tak długie włosy.





Byłyśmy koleżankami z osiedla, a od września koleżankami z pierwszej klasy. Tatiana w szkole nie była tą samą dziewczynką, po komunii obcięła włosy do ramion. Wyglądała cudownie, zresztą była bardzo urodziwa. Wtedy nie pamiętam co zrobiła z obciętymi włosami...  Może sprzedała, może zostawiła na pamiątkę warkocz, może wyrzuciła do śmietnika.

Dzisiaj jest inna możliwość. Komunijny czas trwa, włosy dziewczynki zapuszczały na potęgę. Później być może dla wygody lub z innych powodów zostaną obcięte. Często się tak dzieje.

Możecie i wy wspomóc wspanialą akcję Podziel Się Dzieciństwem lub poiformować bliskich, przyjaciół o możliwości pomocy. Pokażcie filmik swoim dzieciom, niech zadecydują same.




Główną ideą akcji jest zwiększenie świadomości społecznej na temat problemu wypadania włosów i łysienia u dzieci (głównie łysienie plackowate oraz choroby nowotworowe), a także  zwiększenie świadomości o możliwości przekazywania włosów przez dzieci, dzięki którym mogą zostać wyprodukowane niechirurgiczne systemy uzupełniania włosów i peruki, umożliwiające dziecku normalne funkcjonowanie i szanse na radosne dzieciństwo.

Aby wesprzeć akcję można przekazać lub odsprzedać włosy dzieci. Dwojaki tor pozwala dotrzeć nie tylko do dzieci zrzeszonych w fundacjach, ale także do rodzin borykających się z problemem wypadania włosów u dzieci. Jeśli nie możecie Państwo włączyć się do akcji w sposób bezpośredni, możecie Państwo również wyrazić swoje poparcie dla akcji ustawiające zdjęcie w tle na swoim profilu Facebook (Kliknij ten tekst, aby pobrać zdjęcie), polubić nasz profil, pokazać film promujący akcję znajomym. Im większa świadomość w społeczeństwie odnośnie oddawania włosów, tym większa korzyść dla dzieci walczących z wypadniem włosów. Bądźcie z nami!

Moja córcia ma jeszcze krótkie włoski, jednak gdy uda nam się zapuścić długie włosy i rozważać będziemy obcięcie, powiem jej o możliwości pomocy, o dzieciach które chciałyby poczuć się cudownie z pięknymi włosami.

Całą sobą popieram akcję Podziel SięDzieciństwem i Was zachęcam do tego również. W samym świecie blogerów jest nas wiele, mamy córki, dojrzałe emocjonalnie dziewczynki. Spróbujmy pomóc razem ! To tak niewiele dla dziecięcego szczęścia. Mówmy o akcji głośno !


#popieramakcjepodzielsiedziecinstwem

polub na FB (klik)

Podziel Się Dzieciństwem

piątek, maja 15, 2015

Dopiero co marzyłam o kolejnym maluchu, dopiero co testowałam i przeżywałam pierwsze emocje, motyle w brzuchu. Chwilę temu dzieliłam się nowiną z Wami, z najbliższymi. A dzisiaj wkraczamy w nowy etap.

Zaczynamy 15 tydzień ciąży i mamy za sobą najbardziej strachliwy czas. To kolejna ciąża, a czasem mam wrażenie, że bardziej się stresuję niż w pierwszej. Pewnie to kwestia większej świadomości tego co mnie czeka, no i tego co się słyszy o porodach, czy chorobach.

Postanowiłam się nie zamartwiać, tylko w pełni cieszyć tym stanem. Zwłaszcza, że najprawdopodobniej to ostatnia moja ciąża ;)



Jak minęły mi pierwsze 3 miesiące ciąży ?

  • towarzyszyły mi bolące piersi oraz senność, ziewałam już o 15, a szłam spać nie raz szybciej niż spała Martyna
  • wrażliwość na zapach gotującego się mięsa zwłaszcza oraz mdłości przy myciu zębów i opróżniania nocnika córki ;)
  • ból w lędźwiach ustępujący tylko podczas leżenia
  • brak wymiotów całkowicie (ufff, bo tak się bardzo bałam że tym razem mnie natura wymęczy)
  • słabnę w marketach - oszczędzają na klimie, a duchota nie ułatwia sprawy
  • zamiast wędlin wolę tonę pomidorów, ogórków małosolnych, twarożki, żółty ser. Spory czas cierpiałam na lenistwo w kuchni, bo wszystkie zapachy mnie drażniły lub odrzucały
  • ostatnio zjadłam woreczek młodej kiszonej kapustki i było mi błogooo :D


Druga ciąża jest inna, bo nie mam możliwości na taki odpoczynek jaki by mi się marzył. Martyna wymaga sporej uwagi, mojego zainteresowania i wspólnie spędzanego czasu. Czasem podrzucałam ją na dziadkowy ogród by zaznać chwili spokoju, chwili w której ode mnie nic nie chce :) 
Straznie łatwo wyprowadzam się z równowagi i krzyczę. Pracuję nad tym intensywnie, ale hormony momentami silniejsze.

Przypilnować się muszę z bardziej regularnym jedzeniem, a tak poza tym to oby dalej tak łagodnie mijała mi ciąża. Drugim trymestrem chcę się delektować na maksa. Oby mi się udało... bo upały po drodze... a podczas nich jestem zrzędliwa gdy nie mam zbiorniak wodnego koło siebie :P


Szkrab w 13 tygodniu.

Druga ciąża, pierwszy trymestr - podsumowanie

poniedziałek, maja 04, 2015



Troszkę jestem w plecy z projektem, którym miał mnie mobilizować do systematycznego fotografowania. Ale ostatnio nie było mi po drodze myśleć o zdjęciach. Potrzebowałam wyciszenia się, skupienia. Odsunięcia trochę tego co dominowało mój rytm dnia. Ale szkoda byłoby zaprzepaścić tak fajny projekt, tyle wspomnieć ujętych na fotografiach. Dlatego nadrabiam wstecz tak jak mogę i obiecuję nadrabiać na bieżąco. Wspomogę się troszkę instagramem.

Black & White które coraz bardziej mnie kręci tetsowane na córce.

11/52



Płock, jestem pewna że ma mnóstwo klimatycznych miejsc ale czas nas ograniczał i lodowaty wiatr również. Ale choć przez chwilę miałam namiastkę morza za którym mi tak strasznie tęskno.

12/52



13/52



Marzę by lepiej gotować, przepiśnik dobrym początkiem by smaczne inspiracje nie uciekały w czeluściach internetu czy śmieci ;)

14/52



Powiększam się ja, powiększa moja rodzinka :) to wyjątkowy czas ...

15/52



Leniuszek poranny uchwycony w piżamie ze swoją ulubienicą. Kocham te nasze leniwe poranki z masą tulenia.

16/52



Maj... energiczny, kolorowy, optymistyczny. Soczysta zieleń, promienie słońca otylające buzię i pierwsze piegi na nosie u boku mniszka i gęsipępków.

17/52




Spontaniczność... wtedy działa jakaś magia i wyobywa kobiece piękno.

18/52

na zdjęciu - Paulina Rybak



Nadrabiam - od 11/52 do 18/52

piątek, kwietnia 17, 2015



Czas upływał i nadal nic. Marzenia gdzieś zawisły, myśli starały się skupiać na czymś innym. Szukałam sposobu na to by się zrealizować i poczuć lepiej, kobieco. Kiedy cykl treningowy zagościł na laptopie, a sam Shaun T na mnie czekał, szafa zaczęła gromadzić sportowe ciuchy, myśli krążyły wokół celu wiosennego którym miało być bieganie... Wszystko pękło w jednej nieoczekiwanej chwili.

Pewną receptą chyba jest to, że jak czegoś bardzo bardzo chcesz... czasem warto odpuścić.

Reperowanie mojej sylwetki muszę odłożyć w czasie. Bo niedługo znowu będziemy częściej czuwać niż się wysypiać. Bo niedługo będzie jeszcze jeden ktoś, z cudownym uśmiechem, wielkimi oczami. Martyśka poza rodzicami i psiną będzie miała jeszcze kogoś więcej do kochania.

Tłumaczę więc moją nieobecność tutaj, niechęć do ślęczenia późnymi wieczorami przy laptopie. Tłumaczę moje grymasy, ekspresowe kładzenie się do łóżka i uciekające oko za dnia. O tym jak drażni mnie zapach gotującego się mięsa nie wpominam ;)

Doświadczam ponownie cudu. Rośnie we mnie, a wraz z nim moja miłość. Znowu odliczam dzień za dniem, tydzień za tygodniem... aż do dnia kiedy...

Będę Mamą :)


... i kipię szczęściem !

Odliczam