TULA - najlepsze nosidło dla dziecka i rodzica.

Zamknij oczy i ponieś się fantazji... Ty sama, dwoje dzieci, śmieci do wyniesienia, zakupy do zrobienia, posiłki. Nie masz auta, prawa jazdy ani męża u boku co by pomógł ogarnąć codzienność. Musisz zalecieć tu do przedszkola, tam do lekarza. Ząbkowanie, choroby i maruderstwo. Dołóż sobie zimę i nie odśnieżone chodniki, zakopujący się wózek... No jak dać radę i nie zakląć?
Ja mam przyjaciółkę, szmacianą... Ale porządna dziewczyna ! Stylowa, gustowna i bardzo praktyczna. Moja ukochana Tula !!! - najlepsze nosidło dla dziecka.

Ratuje mą codzienność od pół roku, przez co daję radę z wszystkim. Czasem się upocę zakładając ją na zimową kurtkę, ale mniej niż gdybym miała wszystko ogarnąć we dwie ręce. Nie mogę doczekać się wiosny (która tuż za rogiem, bo wokół zaczynam dostrzegać pączki i zieleń), lżejszego ubierania i TULA'nia.



Kacper jest coraz cięższy, więc bardziej sprawdza nam się noszenie na plecach. On wiele widzi, a moje plecy lepiej to znoszą. Nie wiem jeszcze jak ogarnąć to gdyby mu się zasnęło na tych plecach... bo kapturka sobie założyć nie pozwala, dostaje ataku złości momentalnie.

Idąc ulicą wzbudzamy zachwyt, choć są osoby które rzucą "ale mu w tym ciasno", czy "chyba mu niewygodnie". Zdarza się też usłyszeć: "ale Ci dobrze blisko mamy, masz ciepło i miło" :)
Tula, to choroba, bo mając jedną Tulę, zamawiałabym kolejne wzory... No ale to wydatek rzędu kilku stówek. Może ktoś powiedzieć, że dużo. Ale ja ręczę za wykonanie. To inwestycja, bo używane nosidło sprzedaje się równie sprawnie i wiele się nie traci finansowo. Potem odrobinę dołożyć i kupować toddlera dla starszaka (w okolicy spodni rozmiaru 92). Taki mam zamiar. Wzory przepiękne... nasza obecna to Equilateral.
Kiedy i gdzie najlepiej zacząć nosić w Tuli?
Nie jestem zwolennikiem wkładek niemowlęcych. Zatem jeśli nosić malucha to dopiero w momencie kiedy potrafi samodzielnie siadać. To najbezpieczniejszy moment, jak i pełna frajda z noszenia. Dzieci lubią czuć bliskość, są bezpieczne i spokojne.

Nie zawsze jest sens zabierania ze sobą wózka. Nigdy nie przeraziła Cię ilość schodów w sklepie ? Nigdy nie fuknęłaś pod nosem, że znowu wnosić wózek trzeba, a w okolicy nikogo by poprosić o pomoc ? Może jesteś całymi dniami sama z dzieckiem, albo jedziecie na wycieczkę, wakacje ?
W każdej z tych sytuacji Tula jest niezawodna.

Jakie wrażenia są po przesiadce z chusty na Tulę ?

Przede wszystkim, wow jak ją się szybko zakłada ! Kwestia wyregulowania pasów i wczucia się w nią. Nosząc dziecko z przodu, dziwi jedynie uczucie wolnych, nie opatulonych pleców (mania z motania w kieszonkę).

Minusy ?

Dla mnie jedynym jest ciemny canvas i obłażenie paprochów. Ale z tym upora się rolka do ubrań, czyli tak jakby wad nie było :)

Bezpieczeństwo jest ważne nawet przy doborze nosidła ! Najważniejsze by nóżki były w odpowiedniej pozycji "na żabkę", plecki ułożone w literkę'C' (posadzona pupa na materiale, a nie pasie), no i by materiał z Tuli nie wbijał się w doły podkolanowe. To wszystko jest niezbędne do komfortowego noszenia. Tula może być również za duża !


Swoją Tulę kupiłam w sklepie MamaZen.pl. Przy okazji comiesięcznego Tula Day, można kupić nosidło ze sporym rabatem (około -12% od ceny regularnej po zapisaniu do newslettera). Gorąco polecam !

Zachęcam Was również do przyłączenia się, do rodziny Tulomaniaków na facebooku - klik, a jeśli macie jakieś pytanie, chętnie na nie odpowiem.

8 komentarzy:

  1. Kilińska3/24/2017

    Uwielbiałam chustę. Od pierwszego usg bioderek zakutaliśmy się oboje. Mała uwielbiała również, choć powiem szczerze to chyba dla nas było to absolutnie rewelacyjne. Potem przenieśliśmy się do nosidełka, takiego na brzuch. I dopóki nasze kręgosłupy dawały radę, wózek praktycznie nie istniał. polecam każdej mamie i tacie. szczególnie właśnie jak piszesz, kiedy tu siaty, tu graty i jeszcze telefon dzwoni - klasyka:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, tak, tak! TULA to jeden z moich najlepszych "dzieciowych" zakupów i warta była każdej wydanej złotówki!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Też kocham Tulę, ale niedawno mój młodszy syn odmówił noszenia, wszędzie sam i sam, a ciężar też zaczął mi doskwierać, więc... Tula służy teraz innemu dziecku. Dla mnie to wynalazek stulecia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam Tulę tylko miesiąc,było miło się nosić. Wolne ręce ,bliskość ,długie spacery bez marudzenia.
    Ciekawe czy teraz by dał się ponosić ten mój dzikus :)
    Przypomniałaś mi ,że miałam zbierać na tulę tylko nie wiem czy jest teraz sens, on taki duży.

    OdpowiedzUsuń
  5. Na toddlera jest sens myślę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. MatkaPatka3/27/2017

    Muszę pomyśleć o tym nosidełku, bo chusta się u Nas nie sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam TULE :) Zaraz po chuscie to najlepszy zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Blondynki Kreatywnie5/21/2017

    Nie znam tego nosidełka ale u nas nosidełko się sprawdzilo wogóle córka w karocy jedzić nie chciała

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2012-2017 Babatu.pl - blog parentingowy dla mam i kobiet , Blogger